Problemy
gdybym umierał z pragnienia
i żył w kartonie
czy moje problemy byłyby większe niż te dzisiejsze?
rozładowany telefon, pusty bak
spalony obiad
czy to sprawiedliwe
oceniać wagę problemów?
czy problem to problem
jednokładny, przystający, każdy o objętości równej jeden?
a skoro zaś suma problemów niezerowa
dlaczego wciąż ja jestem zerem?
i w ten właśnie sposób rozczulam się nad sobą
gdy ten, który nie ma co pić
i mieszka w kartonie
mówi swoim dzieciom
jutro będzie lepiej
Saturday, November 21, 2009
Labels:
teksty
Copyright 2009 cogito, ergo doleo. Powered by
Blogger.
Blogger Templates created by Deluxe Templates
Designed by grrliz
Blogger Templates created by Deluxe Templates
Designed by grrliz
0 comments:
Post a Comment